| Spójnia po MistrzostwoSee all entries in this blog |
Akt 1. cz. 2 Oprowadzania ciąg dalszy... (29/01/2012 00:14) |
Witajcie ponownie, Dziś dokończe, to co nie skończone, czyli kolejna dawka historii o klubie znad Regi... Postanowiłem urozmaicić wam czytanie jakże nudnej histori obrazkami...
Sezon 80. Głód sukcesów zaczyna doskwierać... Kolejny sezon, kolejne treningi, wyjazdy przygotowawcze, czekanie na rozgrywki jak zawsze można by było rzec. Jednak zarząd "dbając o dobro klubu" wprowadził embargo trafnsferowe. Bardzo utrudniło nam to walczenie o lepsze miejsca niż w poprzednich sezonach. Bukmacherzy obstawili nas jak zwykle w grupie zespołów walczących na granicy baraży. Szczerze mówiąc, zaczynając pierwszą rundę humor raczej nam nie doskwierał, widzeliśmy się raczej w barażach, dlatego bardzo ważna stała się walka o każdy punkt czy to u siebie, czy na wyjeździe. Każdy oddawał trochę swojej duszy, zdrowia na każdym meczu, aby wywalczyć jak najlepszy wynik końcowy. Dzięki temu wbrew oczekiwaniom udało się osiągnąc jeden z lepszych wyników w historii. Zaszczytne 6 miejsce po wymęczonych 15 wygranych, 6 remisów i 9 porażek. Utarliśmy nosa wszystkim bukmacherom.
Sezon 81. Sukcesów ciąg dalszy... Niestety starania piłkarzy nie zostały docenione przez zarząd. Obniżający się stan konta zespolu, zmusił nas do rozwiązania kontraktów z kilkoma graczami. Embargo transferowe nadal trwa. Gracze powoli myślą tylko o ucieczce z klubu. Jedynym plusem tego była ich motywacja do pokazywania się z jak najlepszej strony. Brak transferów poraz kolejny sezon. Oddalało nas już od grona drużyn mogących powalczyć o środek stawki. Kolejne miesiące cięzkich treningów przyczyniały się do rozwoju umięjętności i wybicia się poziomem kilku piłkarzy na gwiazdy klubu. Chłopaki zmotywowani bardziej niż przed jakimkolwiek sezonem, wkońcu mieli na uwadzę swoją karierę, wychodzili na boisko tylko, aby zabłysnąć, aby ktoś ich dostrzegł, aby uciec "z powoli tonącego statku". Świetne mecze u siebie zapewniły zespołowi największą dawkę punktów w historii. Jednak bardzo dobrze spisały się również inne zepsoły, lecz tracili mniej bramek od nas. Co przełożyło się na późniejszy bilans bramkowy. Spójnia zajmując 5 miejsce w lidze osiągnęła najlepszy wyniki, jednak przegrywając bilansem bramek 3 i 4 miejsce, można było "pluć sobie w twarz, ze nie udało nam się zdobyć, chociaz 1 punktu więcej. Taki jest football...
Sezon 82. Panie kapitanie, statek posiada dziurę. Idziemy na dno! Pomimo ogromnego sukcesu klubu skazywanego na porażki, zarząd nie był zainteresowany rozwojem klubu. Zaprzestanie inwestowania w stadion. Zaczęło się. Powlony spadek na dno. Już wiedzieliśmy, że polegamy tylko na sobie, żadnych wzmocniec. Osłabiło morale drużyny. Dodatkowo zero ofert z innych klubów spowodowało brak jakiejkolwiek chęci na zwycięstwo. Taki bieg spraw znacznie utrudnił mi pracę z zespołem. Przed pierwszą rundą bukmacherzy mając na uwadze wysoką forme zawodników z poprzedniego sezonu opisali nas tak "[...]czarny konik mogący zająć wysoki miejsce i mimo słabszego zespołu, napewno zaskoczy niejednych[...]" Mimo pierwszych porażek i remisów, drużyna podniosła się. Zaczęły pojawiać się zwycięstwa, przerywane remisami. Teraz ukazał się wynik ciężkich treningów prowadzony od lat. Drużyna grała na pamięć, chłopcy byli tak zgrani, ze potrafili zaskoczyć nawet drużyny z najwyższych miejsc. Coraz mniejsza kadra, zmęczenie i zarządku który nie wspiera, najbardziej chyba dokuczył zawodnikom. I tak oto sezon zakończony na 7 miejscu z dorobkiem 50 punktów powinien cieszyć, lecz zarząd nie był zadowolony. Odesłano mnie na urlop. Powód? Ponad 8 remisów i tyle samo porażek, czyli zbyt słaba gra zespołu. Czas urlopu? CAŁY Sezon 83...
Sezon 83. Małpy rządzą... Z tego co mi wiadomo działacze urządzili sobie plac trenigowy, gdzie spełniali swoje marzenia. Przestali trenować drużynę twierdząc, ze zawodnicy juz potrafia bardzo wiele- teraz tylko odpoczynek, a liga się wygra sama! Co jakiś czas zaglądałem po wyniki drużyny... Przerażały... 16 porażek, 4 remisy i "tylko" 10 zwycięstw, powoliły drużynie nie spaść od razu, a jedynie dały szansę na baraze. Spójnia, jak nigdy nie zawiodła, wygrany mecz! Następny sezon w tej samej 4 lidze, grupie 19...
Sezon 84. Co przyniesie czas? Przed sezonem wróciłem z urlopu. O dziwo zarząd przyznał się do błędu i przeprosił. W ramach przeprosin zniesiono embargo transferowe, a budżet zasilono bagatela 32 mln $$$. Rozgrywki już się zaczęły, ale to w kolejnym wpisie... |
| Share on Facebook |
| Blogger has no team. |


